Interpelacja w sprawie cofnięcia przez Światową Organizację Zdrowia dotacji na pomoc związaną z przygotowaniami do wprowadzenia wychowania seksualnego w szkołach
Panie Ministrze! Nie po to został pan powołany na to zaszczytne ministerialne stanowisko, aby cofnąć edukację w mroki średniowiecza. Nie po to też, aby z oświaty czynił pan instrument ideologiczny. Od samego początku zaczął pan działać z przerażającą arogancją, twierdząc, że polscy nauczyciele jedynie udają, że pracują. Nie ma takiego prawa, które upoważniałoby pana do tak nieprzyzwoitego policzkowania całego środowiska nauczycieli. Ale nie tylko w Polsce staje się pan już negatywnym bohaterem. Otóż Światowa Organizacja Zdrowia i Organizacja Narodów Zjednoczonych cofnęły dotację 419 tys. dolarów, którą chciały wspomóc przygotowanie książek do wychowania seksualnego. Były to środki przeznaczone też na przeszkolenie nauczycieli i pedagogów szkolnych, przede wszystkim z mniejszych miejscowości, w zakresie właśnie edukacji seksualnej i promocji zdrowego stylu życia. Powodem restrykcji wydanych przez te prestiżowe światowe organizacje jest to, że odrzucił pan dorobek wybitnych ekspertów w dziedzinie wychowania seksualnego i życia rodzinnego pracujących w Ministerstwie Edukacji Narodowej pod kierunkiem światowego autorytetu naukowego w tej dziedzinie prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza. Proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania: Jakie ma pan kwalifikacje, aby kwestionować dorobek luminarzy nauki w dziedzinie życia rodzinnego i seksualnego? Dlaczego napisanie podręcznika do wychowania seksualnego młodzieży powierzył pan ludziom, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia, bowiem ta szóstka autorów (3 małżeństwa, być może wzorowe) to: 2 ekonomistów, germanistka, polonistka, inż. elektronik, inżynier mechanik? Czy podręcznik, który sama młodzież, szydząc zeń, uznała za wyznaniowo-ideologiczny, na siłę będzie wprowadzany do szkół? Proszę również o udzielenie odpowiedzi na pytanie: Czy młodzież, która nie będzie chciała uznać, że dzieci przynosi bocian, porzucając je na polu kapusty, nie będzie relegowana ze szkoły i czy otrzyma promocję do następnej klasy? Życzę wielu przemyśleń i czekam na rzetelną odpowiedź w ustawowym terminie. Poseł Jerzy Wenderlich Warszawa, dnia 2 kwietnia 1998 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie nieprzestrzegania polskiego prawa przez przedsiębiorców prowadzących super- i hipermarkety
- Interpelacja w sprawie niedoboru lekarzy anestezjologów w polskich szpitalach
- Interpelacja w sprawie likwidacji Komitetu Kinematografii
- Interpelacja w sprawie opublikowania przez MENiS broszury informacyjnej dla nauczycieli zajmujących się współpracą polsko-niemiecką
- Odpowiedź na interpelację w sprawie stanu i przyszłości prywatyzacji majątku skarbu państwa w Polsce