Odpowiedź na interpelację w sprawie rozminowania kraju z niewybuchów pozostałych po II wojnie światowej
Odpowiadając z upoważnienia prezesa Rady Ministrów na interpelację pana posła Jerzego Wierchowicza w sprawie rozminowania kraju z niewybuchów pozostałych po II wojnie światowej, uprzejmie proszę o przyjęcie stanowiska Ministerstwa Obrony Narodowej w tej sprawie. W wyniku działań wojennych w latach 1939-1945 pozostała na ziemiach polskich ogromna ilość niewybuchów i niewypałów. Według ekspertyz opracowanych przez Wojska Inżynieryjne bezpośrednio po wojnie wykryto kilka milionów min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych oraz kilkadziesiąt milionów niewybuchów i niewypałów. Ponad 80% terytorium kraju wymagało szczegółowego sprawdzenia pod kątem lokalizacji materiałów niebezpiecznych dla ludzkiego życia. Najsilniej zaminowane były rubieże obrony, tereny intensywnych walk oraz regiony miejskie i otoczenie ważnych węzłów komunikacyjnych, gospodarczych i wodnych. W wielu przypadkach poziom zaminowania uniemożliwiał prowadzenie działalności gospodarczej, uruchomienie zakładów pracy lub funkcjonowanie rolnictwa i gospodarki leśnej. Szczególnie wysokim stopniem zaminowania wyróżniała się Warszawa. Sytuacja taka stworzyła wielkie zagrożenie dla ludzkiego zdrowia i życia. Władze państwowe i wojskowe prowadziły do 1956 r. zakrojoną na szeroką skalę akcję rozminowania i oczyszczania kraju z materiałów niebezpiecznych. W tym czasie saperzy usunęli i zlikwidowali blisko 15 mln sztuk różnego rodzaju min, niewypałów oraz pocisków i bomb. Stanowi to 99% wykrytych i zniszczonych w okresie powojennym min i 77% innych materiałów niebezpiecznych. W trakcie tej akcji zginęło 640 saperów, co świadczy o skali jej niebezpieczeństwa i trudności realizowanego zadania. W 1956 r. zakończono wspomnianą akcję. Jednak ze względu na możliwość występowania materiałów niebezpiecznych, w ramach sił zbrojnych utworzono patrole rozminowania. Są one obecnie usytuowane w Wojskach Inżynieryjnych i liczą 37 zespołów lądowych rozmieszczonych na terenie całego kraju oraz 2 grupy minersko-morskie. W zespołach tych pełni służbę 314 żołnierzy zawodowych i zasadniczej służby wojskowej. Według analizy rozminowania i oczyszczania kraju w 1997 r. każdy z tych patroli zrealizował ponad 200 zadań, zabezpieczając w każdym wyjeździe średnio 52 przedmioty niebezpieczne. Okresami największego obciążenia pracami rozminowania są wiosna i jesień. Oczyszczanie kraju z materiałów niebezpiecznych prowadzone jest w oparciu o następujące akty prawne: - zarządzenie prezesa Rady Ministrów nr 78 z dnia 25 września 1974 r. w sprawie zgłaszania, zabezpieczenia i unieszkodliwiania materiałów wybuchowych i innych przedmiotów niebezpiecznych; - zarządzenie ministrów: obrony narodowej i spraw wewnętrznych z dnia 12 września 1974 r. w sprawie zgłaszania, zabezpieczenia i unieszkodliwiania materiałów wybuchowych i innych przedmiotów niebezpiecznych, znowelizowane w 1980 r.; - instrukcje i zarządzenia wewnątrzwojskowe określające zasady i tryb postępowania w akcjach rozminowania i likwidacji materiałów niebezpiecznych. Odnosząc się z należną uwagą i zrozumieniem do postulatu pana posła Jerzego Wierchowicza o podjęcie zakrojonej na szeroką skalę akcji oczyszczania kraju z materiałów niebezpiecznych, oceniam, że tego typu przedsięwzięcie nie jest możliwe ze względów organizacyjnych i finansowych. Nie znajduję również podstaw merytorycznych do podjęcia takich działań. Dla ich przeprowadzenia niezbędne byłyby siły w liczbie ok. 30 tys. saperów dysponujące odpowiednim sprzętem rozpoznania i transportu, podczas gdy całe Wojska Inżynieryjne realizujące znacznie szersze zadania liczą niespełna 5 tys. kadry i żołnierzy. Przeciwko celowości przeprowadzenia powszechnej akcji oczyszczania przemawia również wnikliwa analiza skali zagrożeń. Odnosząc się z szacunkiem do wyrażonej troski o życie ludzkie, pragnę poinformować o wynikach badań nad przyczynami powstawania wypadków. Wynika z nich, że zasadniczą przyczyną tragedii jest niski poziom wiedzy i świadomości co do zasad postępowania z materiałami niebezpiecznymi. Nie stwierdzono np. żadnych wypadków przy wielkich budowach, gdzie regularnie wykrywane są znaczne ich ilości. Bardzo dobra współpraca służb nadzoru budowlanego, komunikacyjnych oraz administracji z Wojskami Inżynieryjnymi skutkuje natychmiastowym zabezpieczeniem niewybuchów, bomb czy innych przedmiotów. Do tragedii dochodzi głównie w przypadku zabierania przez osoby postronne niewypałów i niewybuchów, bez powiadomienia o zdarzeniu policji, żandarmerii wojskowej lub organów wojskowych. Źródła tragedii tkwią często w świadomym postępowaniu późniejszych poszkodowanych. Nadmienię również, że każdego roku stwierdzamy kilkaset prób penetrowania poligonów w celu poszukiwania złomu. Towarzyszy temu dewastacja urządzeń poligonowych. Pozwolę sobie ponadto poinformować, że usunięcie wszystkich materiałów niebezpiecznych jest niemożliwe z przyczyn technicznych. Duża bowiem część wykrywanych niewybuchów, bomb itp. znajduje się na głębokościach powyżej 2 metrów, a więc poza zasięgiem urządzeń wykrywających metale. Niech mi wolno będzie zatem stwierdzić w odpowiedzi na przedstawioną propozycję przeprowadzenia gruntownej operacji odminowania całego kraju, że o wiele skuteczniejszym działaniem byłaby jednak szeroka akcja uświadamiania społeczeństwa, zwłaszcza dzieci i młodzieży, o niebezpieczeństwach wynikających z nieprzestrzegania zasad postępowania z materiałami wybuchowymi. Powinno to być wspólne, długoterminowe przedsięwzięcie realizowane przez resorty obrony narodowej, edukacji oraz media publiczne. Działania takie są już podejmowane, zwłaszcza w rejonach, gdzie występuje największa liczba zgłoszeń o znalezionych materiałach niebezpiecznych. Odnosząc się do zawartego w interpelacji stwierdzenia o szczególnym zagrożeniu woj. gorzowskiego, pragnę poinformować, że patrole rozminowania interweniowały na tym terenie w 1997 r. 114 razy. Dla porównania - w województwie stołecznym 400 razy, zaś w woj. elbląskim 270 razy. Poza tym woj. gorzowskie jest w dość korzystnej sytuacji, ponieważ na jego terenie zlokalizowane są liczne jednostki i pododdziały Wojsk Inżynieryjnych. Nie stwierdzono również żadnego przypadku braku reakcji ze strony patroli rozminowania na sygnały zgłaszane przez mieszkańców, organy administracji lub policję. Pragnę równocześnie zauważyć, iż Wojska Inżynieryjne posiadają dobre rozeznanie o skali zagrożeń w tym regionie. Wychodząc naprzeciw trosce pana posła Wierchowicza o zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom woj. gorzowskiego, poleciłem dowódcy wojsk lądowych, aby podlegli mu dowódcy jednostek stacjonujących na terenie tego województwa nawiązali kontakt z kuratorami oświaty i zaproponowali przeprowadzenie w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych spotkań z młodzieżą. Podejmiemy również starania o podjęcie tej tematyki przez lokalne środki masowego przekazu. Przedstawiając powyższe wyjaśnienia, pragnę podziękować panu posłowi Wierchowiczowi za zainteresowanie omawianą problematyką i wyrazić nadzieję na rozwój współdziałania wojska z ludnością cywilną w redukowaniu zagrożenia materiałami niebezpiecznymi. Minister Janusz Onyszkiewicz Warszawa, dnia 30 kwietnia 1998 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie zajmowania kont bankowych urzędów pracy przez ZUS
- Interpelacja w sprawie wprowadzania reformy administracyjnej na przykładzie byłego woj. radomskiego
- Interpelacja w sprawie pielęgniarek i higienistek dyplomowanych medycyny szkolnej
- Odpowiedź na interpelację w sprawie systemu funkcjonowania podatku VAT
- Interpelacja w sprawie planowanej budowy zakładu przemysłu tartacznego i podpisania umów sprzedaży drewna z limitów krajowych